Socjologiczne aspekty małżeństwa i rodziny

Poradnictwo rodzin doświadczających rozłąki migracyjnej w perspektywie antropologicznej

Osoby zajmujące się pomocą rodzinie coraz częściej stają w obliczu problemu, jakim są negatywne następstwa migracji zarobkowych. Każda rozłąka niesie ze sobą poważne zagrożenia dla małżeństwa i rodziny – zarówno generacyjnej, jak i prokreacyjnej. Jeśli pozostają niezidentyfikowane i nierozwiązane, zagrażają nie tylko funkcjonowaniu rodziny, ale również jej trwałości. Konieczne staje się więc podejmowanie kompleksowych działań mających na celu z jednej strony uświadamianie społeczeństwa w kwestii zagrożeń wynikających z rozłąki spowodowanej migracją zarobkową, a z drugiej – świadczenie profesjonalnego i interdyscyplinarnego wsparcia rodzinom rozdzielonym zagranicznymi wyjazdami zarobkowymi. W tej perspektywie istotne staje się odnajdywanie obiektywnych przesłanek w oparciu o które można owocnie przychodzić z pomocą osobom potrzebującym wsparcia. Bez wątpienia wskazań takich dostarcza antropologiczna prawda o człowieku. Dlatego poniższe rozważania, wychodzące od nakreślenia sytuacji małżeńsko-rodzinnej osób doświadczających następstw rozłąki migracyjnej, przedstawią zasadnicze przymioty osoby w ujęciu personalistycznym, które stanowić powinny fundamentalne wskazania dla podejmowanych działań poradnianych.

1. Sytuacja rodzin doświadczających rozłąki migracyjnej

Wiele dotychczasowych badań wskazuje na niekorzystne efekty wyjazdów dla funkcjonowania małżeństw i rodzin. Wymieniane są m.in.: trudności wychowawcze z dziećmi, rozkład pożycia małżeńskiego, rozwód, obciążenie nadmiarem obowiązków członków rodziny pozostających w Polsce (w szczególności osoby posiadające gospodarstwo rolne), stres i niepokój współmałżonka, utrata zdrowia migrującego, choroba na skutek pracy za granicą. W konsekwencji wyjazdów zarobkowych zmieniają się role społeczne, odpowiedzialność za wychowanie dzieci i prowadzenie domu zostaje przerzucone na jedną osobę (najczęściej kobietę), dzieci tracą poczucie więzi z rodzicem. Wyjazdy zarobkowe za granicę często są przyczyną występowania takich uczuć jak: osamotnienie, tęsknota (zarówno jeśli chodzi o osobę wyjeżdżającą, jak i członków rodziny pozostających w kraju), brak poczucia bezpieczeństwa. Jeśli weźmiemy pod uwagę podstawowe potrzeby człowieka, to niezaspokojenie jednej z najbardziej podstawowych, jaką jest potrzeba bezpieczeństwa, pozwala na określenie kosztów migracji zagranicznych jako bardzo wysokich. Zdrowie człowieka (również psychiczne) jest w tym momencie zagrożone, niezależnie, czy chodzi o osobę wyjeżdżającą, czy o członków rodziny, którzy pozostają w kraju.

Nie ulega wątpliwości, że rozłąka z przyczyn ekonomicznych zaburza przede wszystkim proces więzi małżeńskiej, czyli wzajemnego, osobowego bycia darem małżonków, rzutując w konsekwencji zarówno na postawę miłości małżeńskiej, jak i na spójnię małżeńską. Tymczasowa rozłąka z partnerem powoduje zakłócenia zaspokajania elementarnych potrzeb człowieka, zaczynając od tych biologicznych – seksualnych, przez potrzebę miłości, bliskości, intymności, serdeczności, po potrzebę kontroli i własności partnera. W konsekwencji zdaje się to prowadzić do szeregu nieprawidłowości w relacjach międzypartnerskich – od angażowania się w przelotne romanse, związki pozamałżeńskie (podwójne życie), czy zdrady, po obsesyjne myśli dotyczące niewierności partnera i wynikającej z tego zaborczości, odczuwanego niepokoju i poczucia zagrożenia. Trwająca rozłąka może też prowadzić do stopniowego spadku intymności pomiędzy partnerami – rozluźniania więzi emocjonalnej, spadku zaangażowania obu stron, braku dbałości o potrzeby partnera, niedostateczne zainteresowanie partnerem, braku wymiany intymnych myśli i uczuć, czy wreszcie stopniowego zaniku elementów dodatkowo spajających małżeństwo, jak wspólne zainteresowania, czy wspólnie spędzany czas wolny. W konsekwencji można obserwować zaburzony proces komunikacji między partnerami, narastające nieporozumienia, a nawet jawne konflikty, utratę zaufania do partnera, zobojętnienie i psychiczne oddalanie się od siebie.

Sytuacja życiowa rodzin czasowo niepełnych z powodu migracji obejmuje zatem wiele problemów, a wśród nich można wymienić:

➢ pojawienie się deprywacji potrzeb emocjonalnych, psychicznych i fizycznych (seksualnych) u obu małżonków;

➢ osoba nieobecna zostaje pozbawiona udziału w bieżącym życiu rodziny, ponieważ brakuje jej znajomości i rozeznania co do codziennych problemów rodziny (przebywa z dala od niej);

➢ osobie nieobecnej brakuje zrozumienia sytuacji rodzinnej;

➢ małżonek pozostający z dziećmi czuje się nadmiernie obciążony obowiązkami związanymi z opieką i wychowywaniem dzieci;

➢ dzieci przyzwyczajają się do tego, iż decyzje dotyczące ich życia i domu podejmowane są przez jednego rodzica – tego pozostającego z nimi;

➢ chociaż dzieci tęsknią za nieobecnym rodzicem, równocześnie przywiązują się bardziej do tego, który jest obecny i tylko u niego szukają wsparcia w swoich problemach;

➢ mogą pojawiać się bądź nasilać trudności wychowawcze z dziećmi;

➢ w przypadku dzieci starszych mogą być nawiązywane kontakty z grupami młodzieżowymi;

➢ w rodzinie może pojawić się brak stabilizacji, zakłócenie rytmu życia, a zatem ciągłości w wychowaniu;

➢ pojawia się zmienność sytuacji, wyrażana w przeplataniu się codzienności, co utrudnia rozumienie rzeczywistości rodzinnej;

➢ radość spotkań przyćmiewa zwykle niepokój ponownego rozstania, w rezultacie powstaje napięta sytuacja;

➢ dobre, a nawet bardzo dobre warunki materialne kształtują u dzieci przekonanie, że sens życia polega na wysokim statusie materialnym, bo nim jest uzasadniony wyjazd;

➢ możliwe rozluźnienie więzi małżeńskich, ponieważ następuje „usamodzielnienie się" małżonków, uniezależnienie się jednego od drugiego, „stygnie" klimat emocjonalny rodziny, co w konsekwencji może zakończyć się rozwodem;

➢ brak dostatecznej opieki nad dziećmi podczas wyjazdów obojga rodziców;

➢ brak czasu dla dzieci i ich problemów (czasu na wypoczynek, wspólne spędzanie z dziećmi czasu wolnego).

2. Osoba i jej przymioty jako fundament optymalizacji działań poradnianych

Między człowiekiem a całą rzeczywistością istnieje zasadnicza różnica, gdyż człowiek jako osoba jest kimś, a otaczająca go rzeczywistość to zawsze tylko coś. Warto zatem przytoczyć zasadnicze przymioty osoby ludzkiej, które stanowią jej istotę i ukazują fundamentalne metody funkcjonowania poradnictwa.

Czynnikiem, który konstytuuje każdy byt, jest istnienie – egzystencja. W wewnętrznym doświadczeniu bycia człowiekiem dane nam jest w rejestracji poznawczej istnienie podmiotu zwanego „ja". Osoba jest dana w wewnętrznym doświadczeniu bycia człowiekiem. Istnienie bytu osobowego jest zatem swoistym „punktem wyjścia" w ogólnym rozumieniu człowieka i stoi u samych źródeł antropologii.

Właściwością ludzkiego „ja" jest jego podmiotowość. Ujawnia się ona w chwili, gdy człowiek odkrywa, że nie jest tylko sobą, lecz również posiada siebie i włada sobą (świadomość bycia sobą sięga wstecz tak daleko, jak daleko w przeszłość sięga jego pamięć). Na każdym etapie swojego rozwoju ma świadomość, że jest to on, a nie kto inny. On jest osobą we wszystkich zmieniających się okolicznościach i stanach swego życia.

Samo pojęcie prosopon składa się z pros, oznaczającego: „ku, w kierunku, w stosunku do, względem", oraz he ops, oznaczającego: „twarz, oblicze, wygląd, spojrzenie". Złożenie obydwu tych elementów w jeden wyraz oznacza przede wszystkim relacyjny charakter osoby. Podkreśla jednocześnie szczególny charakter jej istnienia jako zwrócenie się ku: komuś lub czemuś, jako relację do kogoś lub czegoś, bycie naprzeciw kogoś lub czegoś. Osoba zatem jest więc istotą o charakterze relacyjnym, co przynależy do samej jej ontologii. Zawiera w sobie cały wymiar wychodzenia poza siebie, otwartość, możliwość tworzenia wspólnoty. Przy czym, równocześnie osoba jest rzeczywistością niesprowadzalną do żadnej innej, nieporównywalną i niepodobną. Ta egzystencjalna właściwość osoby jest przez nią poddawana refleksji i uświadamiana. W takim sensie, aby osoba mogła prawdziwie być, musi spełnić dwa warunki: być sobą, podtrzymywać swoją własną naturę, oraz być w relacji.

Relacyjny wymiar osoby w perspektywie personalizmu ukazuje osobę spełniającą się jedynie z powodu drugiej osoby i dla drugiej osoby. Osoba nie jest zdolna do życia inaczej, jak tylko przez przyjęcie jej i zaakceptowanie przez drugą osobę, przez doświadczenie miłości i obdarowanie miłością. Miłość staje się wówczas szczególną przyczyną i formą wolności. „Kto kocha – powie Romano Guardini – przechodzi wciąż ku wolności, ku wolności od własnych więzów, od siebie samego. Dzięki temu właśnie, że siebie samego usuwa ze sfery widzenia i uczucia, napełnia się".

Wolność zatem jest następną istotną cechą osoby, odsłaniającą jej podmiotowość. Dana jest ona zawsze poznawczo w przeżyciu „mogę – nie muszę". Wolność można rozumieć w dwóch znaczeniach: a) wolność w znaczeniu podstawowym – jest to samozależność i autodeterminacja, zależność od własnego „ja"; b) wolność w znaczeniu rozwiniętym – ten wymiar ujawniają akty woli: „chcę czegoś". Wolnym można być wówczas, gdy podmiot posiada siebie i panuje nad sobą. Zatem samostanowienie zakłada samoposiadanie i samopanowanie. Każdy czyn, akt wolny, ujawnia samostanowienie, a jednocześnie urzeczywistnia, tworzy osobę. Relacyjność osoby, ujawniająca wolność i jej autonomię, wskazuje możliwość jej rozwoju oraz spełniania się. Istnienie osoby utożsamia się z istnieniem konkretnego centrum wolności.

Wolność w sposób bezpośredni wiąże się także z odpowiedzialnością i to w podwójnym znaczeniu: gdy odczuwana jest przez podmiot w stosunku do siebie, jak i do bliźnich. Odpowiedzialność za siebie implikuje odnalezienie się w relacji: samozależność – samostanowienie; ludzkie „ja" staje się wówczas czynnikiem determinującym zachowanie, uzależniającym je od siebie, z drugiej zaś strony świadome czyny podmiotu ludzkiego, będące wyrazem jego wolności, wpływają na tożsamość „ja". Odpowiedzialność za drugiego człowieka jest natomiast wynikiem odpowiadania za siebie samego.

Pozycja egzystencjalna osoby ludzkiej jest także podstawą do przyznania jej szczególnej wartości, którą określamy jako godność osoby. Osoba bowiem jest to taki byt przedmiotowy, który, jako określony podmiot, najściślej kontaktuje się ze światem i najgruntowniej w nim tkwi właśnie przez swoje wnętrze i życie wewnętrzne. Kontaktuje się w ten sposób nie tylko ze światem widzialnym, ale również i niewidzialnym, a przede wszystkim z Bogiem. I to jest dalszy symptom odrębności i relacyjności osoby w widzialnym świecie. Osoba posiada wewnętrzną wartość, swą godność. Stąd możliwość sformułowania normy personalistycznej, która wskazuje, że jeśli osoba jest przedmiotem działania, nie można jej wówczas traktować jako środka do celu, jako narzędzia, ale trzeba się liczyć z tym, że ona sama ma lub powinna mieć swój cel. Prawda o godności osoby – adresata działań zobowiązuje podmiot działań do pełnego poszanowania tej godności.

Na źródła godności osoby ludzkiej składają się: podobieństwo do Boga, wyniesienie człowieka do poziomu syna Bożego, ale również jego wrodzona wolność, samowiedza, umiejętność przekraczania siebie. Godność człowieka może być utożsamiana z jego człowieczeństwem. Nie jest ona bowiem jedynie prawem, ale wiąże się z szeregiem takich elementów, jak powinność względem siebie i swoich zachowań. Człowiek zobowiązany jest postępować w sposób, który nie będzie prowadził do naruszenia jego godności i z pełną świadomością, iż będąc źródłem swych uprawnień, posiada również obowiązki względem innych. Wynikające z godności prawa człowieka przysługują każdej osobie ludzkiej i jako takie pozostają nienaruszalne i niezbywalne, odnajdując swe uzasadnienie w godności ludzkiej, definiowanej zarówno na płaszczyźnie antropologicznej, jak i nadprzyrodzonej.

Osoba w ten sposób odkrywa z jednej strony swoją jednostkowość, z drugiej jednak inność oraz zdolność wchodzenia w relacje z innymi osobami i tworzenia wspólnoty. Obecność osoby z jej wszelkimi cechami ontologicznego bytu wpływa na drugą osobę, wyzwala i nadaje sens ludzkiemu życiu. Można ogólnie powiedzieć, że osoba urzeczywistnia się, a jednocześnie komunikuje przez fakt bycia w relacji do innych. Zatem osoba nie może istnieć w odosobnieniu, ma w sobie zawartą potrzebę życia społecznego, życia we wspólnocie, wobec której bardzo często używano określenia communio personarum.

Communio personarum czynią wzajemnie powiązane ze sobą osoby, które są przyczynami i podmiotami swych odniesień. Dlatego wspólnota nie może być układem samych odniesień lub związków. Musi to być zawsze połączenie zespołu samodzielnych osób i niesamodzielnych relacji. Relacje osobowe sprawiają, że osoby wzajemnie się sobie udostępniają. Toteż o wspólnocie można mówić dopiero wtedy, gdy poznanie i decyzje spowodują trwanie tych połączeń i relacji. Stąd ostatecznie o communio personarum można orzec, że jest wspólnotą poznaną i chronioną przez decyzje współobecności osób, udostępniających się sobie przez miłość, wiarę i zaufanie. Wzajemność tych relacji oznacza, że relacje osobowe są dwukierunkowe. Znaczy to, że zarówno jedna, jak i druga osoba są podmiotami relacji.

Istotną cechą communio personarum jest miłość. Łączy ona ludzi w ich istnieniu. Jest to relacja wzajemna. Wychodzi od człowieka i zmierza do człowieka. Celem miłości jest zatem zawsze sam człowiek jako osoba. W przypadku tej wspólnoty ludzie są połączeni relacjami osobowymi zapodmiotowanymi w samym ludzkim istnieniu. Dzięki miłości dokonuje się całkowite i wzajemne otwarcie i akceptacja, co w konsekwencji prowadzi do pełnego oddania siebie. Wspólnota taka staje się źródłem obdarowania. Communio personarum żyje zatem jako dar.

3. Poradnictwo rodzinne w świetle założeń antropologicznych

Wszelkie działania poradniane ze swej istoty mają być ukierunkowane na dobro osób odwiedzających poradnię. Co jednak owo dobro stanowi? Wcześniejsze rozważania o osobie i jej przymiotach w ujęciu antropologii personalistycznej staną się teraz kanwą poszukiwań adekwatnych działań poradnianych, szczególnie wobec małżeństw i rodzin rozdzielonych migracją zarobkową.

Z punktu widzenia działań podejmowanych przez poradnictwo, ważnym jest to, by uwzględniać podmiotowość osób zgłaszających się z prośbą o pomoc. Oznacza to potrzebę przyjmowania każdego człowieka takim, jakim on jest, bez stawiania warunków wstępnych, niezależnie także od jego konfesji i światopoglądu. Wynika to m.in. z faktu związania z osobą takich wartości, jak godność i wolność, a przez to zakłada szacunek wobec dotychczasowych sposobów realizacji swej egzystencji. Z godności przynależnej każdej osobie wynika także potrzeba zapewnienia jak najbardziej profesjonalnej opieki i zagwarantowania optymalnych warunków udzielania pomocy. Idea ta związana jest przede wszystkim z tym, by osoby pracujące w poradnictwie były osobami o ugruntowanej, dojrzałej osobowości, z merytoryczną wiedzą i głęboką kompetencją.

Wolność osoby ludzkiej wyznacza także kolejne ważne przesłanie dla poradnictwa. Uszanowanie tej wartości oznacza udzielanie pomocy w takich granicach, jakie określa właściwie pojęte dobro szukających pomocy osób. Granice wolności wyznaczają stawianie celów i sposobów ich realizacji, zgodnie z możliwościami pary małżeńskiej. Uszanowanie granic wolności osób stanowić może istotne podwaliny pod budowanie przyjmowania odpowiedzialności za podejmowane życiowe decyzje. W ten sposób daje się szansę na wrastanie małżonków w ich poczuciu sprawczości, które bardzo często zostało naruszone. Próba przywrócenia zdolności do przyjmowania odpowiedzialności za podejmowane decyzje i realizowane czyny zdaje się być jednym z istotnych elementów wsparcia udzielanego przez poradnictwo.

Kolejną cechą jest relacyjność osób. Dynamizm zmian, jakie mogą się dokonywać dzięki wsparciu poradnictwa, zapodmiotowany jest właśnie w tej fundamentalnej cesze osoby ludzkiej. Dzięki relacyjności osoby mogą na siebie stymulująco wpływać w kierunku właściwego budowania ich wspólnoty. Uwzględniając tę właściwość, warto tak prowadzić poradnictwo, aby poprawnie wykorzystywać potencjał pary małżeńskiej i rodziny. Należy zaznaczyć, iż w oparciu o dynamikę relacji dokonuje się szybsze i bardziej dogłębne odnowienie małżeństwa i rodziny dzięki spotkaniom całej wspólnoty.

Moc oddziaływań poradnianych opartych na relacyjności, wynika jeszcze z innej cechy zapisanej w strukturze osoby. Jest nią zdolność do transcendencji, czyli przekraczania swoich dotychczasowych możliwości i ograniczeń. Dążenie do wprowadzenia zmiany w życiu i funkcjonowaniu małżeństwa opiera się na tej właściwości natury ludzkiej. Niesie ona w sobie bardzo duży potencjał optymizmu, gdyż pozwala przyjąć założenie, że nie ma takiej sytuacji w życiu pary małżeńskiej, z której nie byłoby wyjścia i pozytywnej odmiany zachodzących trudności. Jednym problemem, przeszkodą, może być wola (a lepiej powiedziawszy: jej brak) zmiany zachowań przynoszących obciążenia we wspólnym życiu. Relacyjność pozwala także szerzej spojrzeć na zachodzące problemy, gdyż są one do czegoś potrzebne i czemuś służą w interakcjach międzyosobowych mimo negatywnych następstw, jakie ze sobą niosą. Przekraczanie – transcendowanie osoby umożliwia takie podjęcie pracy doradczej z małżonkami, która pozwoli rozpoznać zaistniałe ograniczenie, zrozumieć ich naturę i podjąć decyzję, czy dokonać zmian oraz ewentualnie w jakim kierunku, czy też wybrać inną strategię działań ze względu na całokształt dobrostanu communio personarum.

Podjęcie współpracy z parą małżeńską lub rodziną w procesie poradnianym wymaga przyjęcia kolejnej przesłanki zawartej w dynamice ich relacji. Jest nią dążenie do dojrzałości osoby ludzkiej. Każda osoba ze swej natury i powołania nastawiona jest na rozwój w kierunku pełni, w kierunku dojrzałości. Żadna pomoc nie może być skierowana na pomniejszenie dojrzałości. Ważną konsekwencją tak postrzeganego celu pomagania nie jest udzielanie konkretnych rad co do tego, jak należy postąpić w danej sytuacji życia, bowiem udzielenie ich prowadzi do odebrania możności konfrontowania się z własnymi rozwiązaniami i pomniejsza odpowiedzialność, co w dalszej perspektywie rodzi umniejszenie dojrzałości, a pośrednio odbiera wiarę we własne siły. Takie postępowanie może prowadzić do uzależnienia się małżonków od doradcy w podejmowaniu życiowych decyzji. Wspieranie dojrzałości zakłada zatem pewien stopień dobrze pojętej neutralności doradców.

Przekraczanie granic własnej osoby powiązane jest ze zdolnością do empatii, czyli takiego odczuwania i współprzeżywania, które umożliwia zrozumienie tego, co zachodzi wewnątrz drugiej osoby. Cecha ta jest ważna dla małżonków i rodziny, ale niemniej istotna jest także dla doradców. Empatyczne wczucie się daje szansę na prowadzenie pogłębionego procesu pomagania. Daje ono potwierdzenie osobom szukającym wsparcia, że są w centrum zainteresowania doradcy, że stoi on po ich stronie i chce dla nich dobra. Empatyczność doradcy, jej wysoki poziom, może stać się dla pary małżeńskiej wzorcem, który pomoże im w życiu lepiej doświadczać i rozumieć siebie.

Ujmowanie relacji małżeńskiej jako procesu wzajemnego obdarowywania się sobą małżonków, pociąga za sobą wymóg wykluczenia prób uprzedmiotowiania współmałżonków i rywalizacji między sobą. Miarą bowiem bycia darem dla współmałżonka i przyjmowanie go jako daru jest stosunek Stwórcy do stworzonego człowieka, którego chce on dla niego samego. Dlatego istotnym elementem miłości małżeńskiej jest współpraca małżonków ze sobą, a nie walka i rywalizacja. Co więcej, dojrzałość tych relacji prowadzić powinna do roztropnego, wzajemnego poświęcania się na rzecz współmałżonka/współmałżonki.

Dlatego niezwykle istotną i cenną cechą dojrzałej relacji małżeńskiej jest wzajemność, która w sensie pozytywnym powinna przybierać postać dodatniego sprzężenia zwrotnego. Można zatem sformułować pewną prawidłowość: im więcej ofiarowanego poświęcenie dla małżonka, tym u drugiej osoby zachodzi również zwiększenie zdolności do takiego postępowania. W poradnictwie zazwyczaj pojawiają się małżeństwa, które przejawiają bądź nastawienie negatywnego sprzężenia zwrotnego (czyli wzrasta okazywanie wrogości i robienia sobie na przekór), bądź tylko jedno z małżonków przejawia postawę typu pełnego poświęcania się, a drugie egoistycznie to wykorzystuje. Cecha wzajemności zakłada jednak równowagę i adekwatność postępowania małżonków wobec siebie. Z tego powodu, często w procesie doradzania istotnym, a nawet przełomowym momentem staje się uzmysłowienie braku wzajemności w małżeńskich relacjach oraz określenie jego motywów.

Relacyjność zachodząca w małżeńskim communio personarum przekłada się także na wszelkie odniesienia w całości rodziny i to zarówno z pokoleniem wstępującym, jak i zstępującym. Zachodzą dzięki temu m.in. takie procesy, jak transmisja międzypokoleniowa i lojalności rodzinne. W pracy poradnianej niezwykle pomocne jest ustalenie granic między poszczególnymi pokoleniami, omówienie przyczyn ich naruszania oraz przyznanie małżeńskiej relacji centralnego miejsca z punktu widzenia funkcjonowania całej rodziny.

Dla poradnictwa wydają się jeszcze istotne takie cechy, jak otwartość, zaufanie, akceptacja. Cechy te wzajemnie się warunkują i dopełniają, stanowiąc w ten sposób fundament pod prowadzenie satysfakcjonującej komunikacji. W wypadku ich braku lub ograniczeń, komunikacja interpersonalna nacechowana jest konfliktami. Praca w poradni bardzo często związana jest z odnową lub nawet wyuczeniem i wypracowaniem zdolności komunikacyjnych o powyższych cechach.

Istotnym kryterium podziału podejmowanych działań poradnianych wobec sytuacji migracji zarobkowej ujmowanych jako proces, jest moment udzielania wsparcia. Można wyróżnić trzy etapy tych działań: 1) działania zabezpieczające przed powstaniem negatywnych skutków planowanych wyjazdów zarobkowych; 2) działania terapeutyczne; 3) działania odnawiające.

Ad. 1. Działania profilaktyczne

Decyzja o wyjeździe za granicę jednego z małżonków najczęściej jest motywowana czynnikami ekonomicznymi. Nikomu nie można zabronić podjęcia takiej decyzji. Ale w wielu wypadkach warto i należy wskazywać na istotne niebezpieczeństwa związane z podejmowaniem pracy z dala od współmałżonka. Dokonać się to winno w dialogu opartym na wzajemnym zaufaniu, tak by można było rozpoznać, czy jest to motywacja pozytywna (poświęcenie dla...), czy jest to motywowane negatywnie (ucieczka od...; bo inni tak robią...; bo trzeba podnieść swój statut materialny...) – swoisty egoizm.

W działaniach profilaktycznych odnośnie małżeństw podejmujących decyzję o podjęciu pracy za granicą, nie można zapomnieć o zdiagnozowaniu (określenie i nazwanie) wszelkich wcześniejszych sytuacji rozrywających jedność małżeńską. Jakakolwiek bowiem niepewność odnośnie wierności współmałżonka zwielokrotnia się przez rozstanie i brak codziennych kontaktów. Może to nasilać w pewnej perspektywie czasowej uczucie zazdrości i poczucie utraty bezpieczeństwa.

Wśród działań profilaktycznych trzeba zwrócić uwagę na sygnały wskazujące na uzależnienie któregoś ze współmałżonków. Pozostawanie w samotności, zarówno w kraju, jak i zagranicą, sprzyja nasileniu uciekania od rzeczywistości ku środkom psychoaktywnym. Wydaje się, że jakakolwiek postać uzależnienia jest przesłanką dla niepodejmowania pracy za granicą, gdyż świadczy to o wypracowaniu przez system małżeński niedojrzałych i destrukcyjnych form komunikacji oraz braku umiejętności rozwiązywania narastających konfliktów wewnątrzosobowych i małżeńskich. Rozłąka będzie sprzyjać i pogłębiać stopień uzależnienia u osoby nadużywającej środków psychoaktywnych, a najbliższych prowadzić do życia we współuzależnieniu.

Ad. 2. Działania terapeutyczne

Rozłąka z przyczyn ekonomicznych nie zawsze owocuje napięciami i kryzysem małżeństwa i rodziny. Jednak nauka życia w samotności, radzenia sobie z pojawiającymi się trudami życia, dopiero z biegiem czasu przyczynia się do rozluźnienia więzi. Jest to proces niedostrzegalny, gdyż często okrywa go nimb wzajemnego poświęcenia i głębokiego przekonania o słuszności takiego stylu życia.

U podstaw skutecznego przychodzenia w poradni z pomocą terapeutyczną leży budowanie świadomości, że przeżywane trudności i kryzysy są wpisane w tok ludzkiego życia i zawsze mogą być twórczo przeżyte, tak, by to, co wydaje się słabością, stało się mocną stroną związku. Zatem warto kształtować takie podejście, które postrzega kryzys jako drogę ku pogłębieniu relacji małżeńskiej.

Terapia uwzględniająca podmiotowość osoby ludzkiej warto by była kompleksową ofertą i obejmowała: a) indywidualną terapię; b) grupowe wsparcie – poradnictwo podtrzymujące; c) terapię par doświadczających trudności w czasie trwania rozłąki.

a) Terapia indywidualna

Terapia indywidualna powinna być oferowana zarówno małżonkom pozostającym w domu, jak i wyjeżdżającym do pracy za granicę oraz ich dzieciom. Głównym obszarem jej działania staje się przepracowanie powstałych deficytów osobowościowych w wyniku poczucia osamotnienia, takich jak: poczucie bezradności, poczucie bycia gorszym, czego efektem mogą być uzależnienia, agresja, przemoc.

Terapia ukierunkowana na dzieci powinna minimalizować negatywny wpływ migracji zarobkowej rodziców na ich rozwój. Wobec młodzieży działania terapeutyczne zmierzać powinny do:

➢ wzmocnienia procesów autokontroli zachowań,

➢ wyrabiania pozytywnej samooceny i poczucia kompetencji,

➢ stworzenia możliwości odreagowania napięć (eliminowanie zachowań agresywnych, destrukcyjnych),

➢ dostarczenia pozytywnych doświadczeń emocjonalnych i społecznych,

➢ uczenia budowania trwałych, prawidłowych związków emocjonalnych,

➢ stymulacji rozwoju społecznego, intelektualnego.

b) Wsparcie grupowe

Nieodzowne wydaje się tworzenie profesjonalnych grup wsparcia, dzięki którym potrzebujące osoby uzyskają: możliwość emocjonalnego odreagowania powstającego stresu; zaakceptowanie i dostrzeżenie szans; zaspokojenie potrzeby oparcia; poczucie zrozumienia i wysłuchania; zrozumienie mechanizmów obronnych; wypracowanie zachowań aktywizujących, które będą adekwatne i niedestrukcyjne; pomoc religijną.

c) Terapia par w czasie trwania rozłąki

Z upływem czasu w relacjach małżeńskich w sytuacji rozłąki z przyczyn ekonomicznych pojawia się coraz więcej przemilczeń dotyczących trudnych spraw lub narastają nierozwiązane konflikty. Wiele par małżeńskich wykazuje swoistą bierność wobec takich niepokojących sygnałów. Uznają oni wówczas, że wiele sobie należy wybaczyć, zrozumieć i zapomnieć, a siła tęsknoty i chęć udowodnienia sobie, że rozłąka nie przynosi żadnych negatywnych skutków ubocznych, nie pozwala wyrażać wprost żadnych komunikatów. Momentem przełomowym dla takich małżeństw staje się najczęściej podejrzenie zdrady lub jej dowód; nasilenie się zachowań agresywnych (nawet w czasie krótkich pobytów w domu); dostrzegalny rozwój uzależnienia; problemy (opory) w podejmowaniu współżycia seksualnego.

Niezwykle cennym narzędziem terapeutycznym wydaje się terapia systemowa, gdyż jej założenia i wypracowane techniki pozwalają diagnozować problem nie w jego objawach, lecz na głębszych poziomach procesów relacyjnych przebiegających między małżonkami rozdzielonymi migracją zarobkową.

Ad. 3. Działania rehabilitacyjne

Wbrew pozorom małżeństwo może również potrzebować wsparcia terapeutycznego po zakończeniu procesu rozłąki z przyczyn ekonomicznych i powrotu małżonków do bycia razem. Terapia tego okresu życia małżeństwa powinna uwzględniać uświadomienie sobie faktu nieskoordynowanego bliskością małżonków rozwoju indywidualnego poszczególnych osób. Ponadto czasami w grę wchodzą pewne zaszłości w relacjach z osobami trzecimi, które rzutują negatywnie na odbudowanie bliskości przestrzennej małżonków. Poradnictwo małżeńskie powinno zatem iść w kierunku wypracowania zgody na zaistnienie między małżonkami różnic rozwojowych, które będę wymagały czasu dla ich ujednolicenia. Akceptacja różnic i danie sobie czasu na otworzenie i rozwój bliskości małżeńskiej we wszystkich płaszczyznach ich więzi, stanowi zasadniczą treść podejmowanej terapii. Ma to się stać jakby czasem drugiej szansy, tym wartościowszym, im większy zasób doświadczeń życiowych został przez nich zgromadzony.

ks. dr hab. Paweł Landwójtowicz

Jesteś tu::