Wychowanie w małżeństwie i rodzinie

Wartości ogniwem integracyjnym Europy

Czynniki polityczne, gospodarcze i ideowe spowodowały, że w krajach Europy Zachodniej zaczęły pojawiać się plany zinstytucjonalizowania współpracy między państwami. Było to możliwe dzięki podobnej strukturze kulturowej, filozoficznej i myśli politycznej, których konsekwencją były podobne systemy wartości. Dziedzictwo duchowe i moralne Unii opiera się przecież na niepodzielnych i uniwersalnych wartościach ludzkiej godności, wolności, równości i solidarności. Wspólnotę buduje się na zasadach demokracji i państwach prawa. I choć obserwujemy tendencję dążenia do tzw. uniwersalizmu, w którym usuwa się w cień religijne źródła historii Europy, nadal sięga się po spuściznę kulturową i humanistyczną. Poszczególne systemy wartości, które kształtowały się w danych epokach historycznych, wskazują na jedność kultury, która jest podstawą formowania się tożsamości europejskiej.

Elementem scalającym i jednoczącym państwa Unii Europejskiej jest przynależność do europejskiej kultury prawnej, a więc pewien stały stosunek społeczeństwa do prawa, które podobnie rozpoznaje normy i zasady postępowania. Przez wieki powstawania państw europejskich, ich indywidualne prawa formowały się, powiedzielibyśmy „nasycały się” przez określone wartości, budowane w oparciu o religię i kulturę chrześcijańską. W Europie podobnie więc rozumiano tzw. „rządy prawa”, których zadaniem jest służba człowiekowi i ochrona jego godności. Błędem byłoby utożsamienie prawa z porządkiem religijnym, systemem norm moralnych, czy obyczajowością. A jednak wychowanie w określonej kulturze, tu kulturze europejskiej, „ustawia” niejako w pewnej hierarchii wartości. 

Dzisiejszy obraz Wspólnoty Europejskiej jest wynikiem kilku etapów formowania się prawa. Pierwszym z nich była recepcja prawa rzymskiego, która wprowadziła autonomię reguł prawnych wobec innych systemów regulujących stosunki między ludźmi. Jednocześnie jednak w Europie postawa wobec świata, poczucie dobra i zła, poczucie sprawiedliwości, stosunek do życia etc. (a więc czynniki kształtujące świadomość prawną) były silnie zdeterminowane przez chrześcijaństwo. Do XVIII wieku rozwijające się różnorodne nurty teorii prawa, nie kwestionowały norm prawa pozytywnego. Raczej, mając zaplecze w postaci nakreślonych przez chrześcijaństwo wartości sprawiedliwości, wolności, odpowiedzialności za życie, próbowano odpowiedzieć na pytanie: jak formułować ustawodawstwo prawne, aby najlepiej oddawało powszechnie przyjmowane wartości.

Zwrotu w kwestii prawa dokonała rewolucja francuska, która mimo, iż w sferze funkcjonowania państwa zdecydowanie odrzuciła wymiar religijny, wyrosła na mocnym fundamencie kultury chrześcijańskiej, pozbawiając funkcjonującą definicję wartości wolności, sprawiedliwości i braterstwa płaszczyzny sacrum. Francuska Deklaracja Praw Człowieka, mimo iż odrzuciła Boga i religię z życia publicznego, nadal sytuowała człowieka w centrum relacji państwo-społeczeństwo. Co więcej w swoich założeniach chciała bronić praw człowieka, które w Deklaracji określano, jako naturalne i nieprzedawnione prawa człowieka.

W okresie ostatnich kilkudziesięciu lat, kultura prawna Zachodu krytykowana jest za swój nadmierny liberalizm i aksjologiczny indyferentyzm, czyli obojętności i niestałość wobec wartości uniwersalnych. Z drugiej jednak strony u podstaw zmian prawa dokonywanych w obrębie Unii Europejskiej, leży poszanowanie wartości związanych z godnością osoby, z przestrzeganiem praw człowieka, z wprowadzaniem międzynarodowych mechanizmów, które zapewniłyby bezpieczeństwo i podniosły standard życia codziennego.

Funkcjonowanie Zjednoczonej Europy opiera się na pewnym określonym modelu instytucji, której główną normą wydaje się być „jedność w różnorodności”. Realizuje się ją w oparciu o zasady solidarności i pomocniczości. W obliczu tak głębokich przemian, jakie dotykają cywilizacji europejskiej konieczny jest powrót do edukacji aksjologicznej. Takiego więc wychowania do wartości, począwszy od środowiska rodzinnego, przez szkołę, miejsce pracy, Kościół i wszystkie środowiska w których funkcjonuje człowiek, w którym prawo formułowane w Zjednoczonej Europie, będzie odzwierciedleniem aksjologii. Będzie to możliwe jeżeli wykształcenie i wychowanie człowieka oprze się wspólnym i jednakowym rozumieniu wartości: życia, solidarności, wolności, prawdy, miłości, braterstwa.

Podstawową sprawność, w jaką powinien być „wyposażony” człowiek to umiejętność wartościowania, poznawania siebie, swoich emocji i reakcji oraz odpowiedzialności za siebie i innych.

Zanim postawimy sobie pytanie: jakimi wartościami żyje Europejczyk i jakie wartości konieczne są w procesie integracji europejskiej, należałoby zapytać czym jest wartość? Najbardziej ogólna i dość powszechnie funkcjonująca definicja, określa wartość jako to, co jest cenne i ważne dla jednostki i społeczeństwa, a co prowadzi do jej integralnego rozwoju, dzięki czemu osiąga się pełnię człowieczeństwa. Najkrótsza a zarazem najgłębsza definicja „wychowania do wartości”, którą podaje Jan Paweł II to kształtowanie własnego człowieczeństwa. W wychowaniu bowiem, mówił papież, chodzi o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem – o to, ażeby coraz bardziej „był”, a nie tylko więcej „miał” – aby więc poprzez wszystko, co „ma”, co „posiada”, umiał bardziej i pełniej być człowiekiem – to znaczy, ażeby również umiał bardziej „być” nie tylko „z drugim”, ale także i „dla drugich”.

Powstanie aksjologii jako nauki o wartościach, zawdzięczamy filozofii XX wiecznej. Nie oznacza to jednocześnie, że filozofowie nie interesowali się tą problematyka dużo wcześniej. Wśród wartości estetycznych najbardziej interesowano się muzyką, rzeźbą, architekturą czy malarstwem. Filozofia XIX wieczna podążając za myślą Dawida Hume’a i Augusta Comte’a sprowadziła wartości wyłącznie do sfery wyrażania uczuć spowodowanych kontaktem z rzeczą i wynikających stąd stopni zadowolenia bądź rozczarowania i zawodu. Konsekwentnie uważano, że wartości należą do sfery przeżyć psychicznych, co uzewnętrznia się w postaci uczuciowego stosunku do konkretnych przedmiotów.

Zaszeregowanie wartości do sfery przeżyć subiektywnych, automatycznie wykluczało aksjologię z obszaru nauki obiektywnej, doświadczalnie sprawdzalnej. Nowe spojrzenie na wartości, jako nie subiektywne, ale obiektywne doświadczenie, przyniosła dopiero XX wieczna szkoła fenomenologiczna. Na tym tle okazało się, że błędne poglądy i teorie zniekształcają sposób pojmowania i potrzebę wprowadzania wartości w procesach wychowania człowieka. I tak na przykład racjonaliści, ponieważ nie przyjmują sfery ducha, niewłaściwe interpretują emocjonalne odczuwanie wartości. Dla naturalistów wartości są wyłącznie subiektywnym, a przez to fałszywym dodatkiem do obiektywnego świata natury. Nihiliści z kolei wypowiedzą się, że wartości nie istnieją w ogóle, ponieważ obiektywne są jedynie ludzkie potrzeby i dążenia.

Bardziej jednak niebezpieczne od błędnych pojęć i teorii uniemożliwiających prawidłowe odczucie wartości, są niewłaściwe postawy i zachowania. Brak zdefiniowanej, obiektywnej hierarchii wartości prowadzi do kierowania się w życiu własnymi, właśnie subiektywnymi normami postępowania i zasadami działania, które dobro, sprawiedliwość, wolność, prawdę odczytują wyłącznie w obrębie własnych potrzeb i korzyści.

Wartości rozpoznajemy w kontekście doświadczenia, które często nazywa się przeżywaniem. Nietypowość tego doświadczenia polega na tym, że podczas rozpoznania każdej obiektywnej wartości towarzyszy wzruszenie i uczucie. Doświadczenie wartości obiektywnej jest spotęgowane osobistym przeżywaniem i całym spektrum odczuć i skojarzeń, które w tej samej chwili się ujawniają. Warto skorzystać tu z refleksji fenomenologów, którzy mówią o emocjonalnej intuicji wartości, o emocjonalnej percepcji. Nie oznacza to jednocześnie, że poprzez odczuwanie wartości zaprzeczamy ich obiektywności i powszechności.

Jeżeli zatem przyjmiemy papieskie, personalistyczne spojrzenie na człowieka, to samo doświadczenie aksjologiczne również musi zostać zdefiniowane całościowo z rozumową, emocjonalną i duchową sferą poznawczą człowieka. Samo poznanie racjonalne, czy też samo tylko emocjonalne pozbawia właściwego spojrzenia na wartości. Wartości muszą zostać rozpoznane w kontekście całej psychofizycznej sfery człowieka. Rozpoznawanie wartości, doświadczenie wartości i wychowywanie do wartości są przeżyciem złożonym i zróżnicowanym w zależności od typu wartości. Dlatego inaczej ujmujemy wartości estetyczne, utylitarne, moralne, wartości przeżyć duchowych, czynów zewnętrznych, fizycznych, czy wartości materialnych.

Z uwagi na różnorodność ujmowanych wartości nasuwa się kolejna kwalifikacja – ze względu na sam przedmiot, który staje się nosicielem wartości. Jak zauważamy mogą to być przedmioty indywidualne, żywe lub martwe, osobowe lub nieosobowe, wytworzone przez człowieka, przez naturę, nawet przez konkretne wydarzenia.  Możemy więc mówić o wartości życia, o wartości relacji z rodzicami, o wartości kontaktów z przyrodą nieożywioną, o wartości kultury, o wartości poematu literackiego, czy heroicznych czynów bohaterów wojennych.

Personalistyczne ujęcie Jana Pawła II karze przypominać, że pośród tej różnorodności, to człowiek jest wartością samą w sobie. Dodatkowo sam jest ich nosicielem i twórcą. W odniesieniu do osoby, jej wartość nie ulega zmianie w zależności od postępowania. Oszust, złodziej czy morderca nadal zachowuje swoją wartość, pomimo negatywnej oceny jego czynów. Człowiek jako wartość ontyczna nie ma nigdy swego negatywnego bieguna. Inaczej wśród tzw. wartości kwalitatywnych wyróżniamy dwubiegunowość: sprawiedliwość – niesprawiedliwość; uczciwość – nieuczciwość; pokora – pycha.

Współczesnym problemem w procesach wychowania jest odejście od wartości uniwersalnych i niezmiennych, które kształtują osobowość człowieka oraz jego relacje z innymi ludźmi. Coraz trudniejsze staje się urzeczywistnienie wartości obiektywnych, które nie są zależne od preferencji i subiektywizmu. Fundamentem papieskiego spojrzenia na wychowanie, jest godność człowieka. Człowiek jest zawsze podmiotem, jest takim dobrem, które nie może być traktowane jak przedmiot użycia, czy zaspokajania przyjemności. Takie spojrzenie jest zarazem integralnym widzeniem natury człowieka. Mamy żyć i wzrastać w człowieczeństwie poprzez niekończące uświadamianie sobie, kim jesteśmy i kim być powinniśmy. Papieska koncepcja wychowania z góry zakłada więc, że proces wychowawczy rozpoczyna się już w momencie poczęcia i ukierunkowane jest na cel nadrzędny, celem tym jest wymiarze religijnym – odnajdywanie i rozwijanie w sobie obrazu i podobieństwa do Boga.

Wychowanie jest więc zadziwiającym procesem, który nieodłącznie wiąże się z rozpoznawaniem i kierowaniem się w codziennym życiu wartościami. Pięć podstawowych, jakie wyróżnia Jan Paweł II to życie, prawda, miłość, wolność, sprawiedliwość. Można przyjąć, że na bazie tych pięciu mówi się o innych, bardziej szczegółowych wartościach. Sama aksjologia, jako proces wychowania do wartości wymaga po pierwsze zaangażowania samej osoby – tzw. samowychowania oraz wspólnoty, która poprowadzi i porządkuje proces wychowawczy dzieci, młodzieży, również dorosłych.

Normy w wychowaniu

Według Karola Wojtyły istnieją pewne stałe normy, które pozwalają na sformułowanie pewnych zasad wychowawczych. Podstawową z nich jest wartość wolności, która w zależności od procesów wychowawczych, czy samowychowania pozwala na wypowiadanie siebie poprzez swój czyn – w sposób wolny. Wychowanie do wolności stanowi kształtowanie umiejętności bycia wolnym dla wartości. Drogą wychowania do wolności będzie właśnie rozwijanie systemu motywacyjnego oraz kształtowanie umiejętności dokonywania wyborów. Właściwą normą będzie więc takie wychowanie, które rozwija poczucie odpowiedzialności i umożliwia odpowiedzialne działania. Według ks. Wojtyły odpowiedzialność za siebie przenosi się na odpowiedzialność wobec drugiego i odwrotnie. Człowiek dlatego bywa odpowiedzialny za swe czyny i dlatego przeżywa odpowiedzialność, ponieważ posiada zdolność odpowiadania wolą na wartość. Zachodzi powinność odniesienia się do przedmiotu wedle jego prawdziwej wartości, a w parze z nią rodzi się odpowiedzialność za przedmiot pod kątem jego wartości – czyli krótko mówiąc: odpowiedzialność za wartość.

Jan Paweł II w nauczaniu o wychowaniu opiera się na sumieniu ludzkim, które zawsze przypomina człowiekowi, że istnieją prawdy i wartości moralne najwyższej rangi. Te wartości są niejako zdeponowane w naturze człowieka, w jego „człowieczeństwie”. Dzięki temu sumienie podpowiada, co jest najważniejsze, najgodniejsze i najwartościowsze. Wyższość i dominacja sfery duchowej w człowieku sprawia, że jest on w stanie poświęcić nawet swoje życie dla wyższych wartości.

Normy moralne niezmienne i uniwersalne, możliwe do rozpoznania przez sumienie człowieka, w niczym nie ograniczają wolności. Wręcz przeciwnie, normy te stanowią o jego godności. Wtedy, kiedy człowiek je zna, przestrzega ich, i broni, wtedy staje w całej prawdzie i wyraża przez tę prawdę swoją wolność. Więcej, można powiedzieć, że normy uniwersalne wpływają na osobowość i są drogą do wolności, a nawet warunkiem istnienia wolności. Bez tych norm moralnych człowiek nie może być wolnym i zachowywać się w sposób wolny. Bez norm, jako że w życiu moralnym nie ma pustych przestrzeni, następuje wypełnienie sumienia ludzkiego przez wszelkiego rodzaju zamieszanie moralne, brak hierarchii wartości, brak ideowości, co prowadzi do utrwalenia się sumienia błędnego (bardziej lub mniej zawinionego).

Jan Paweł II uważa, że „(...) trzeba pilnie odkryć na nowo istnienie wartości ludzkich i moralnych, należących do samej istoty i natury człowieka, które wynikają z prawdy o człowieku oraz wyrażają i chronią godność osoby: wartości zatem, których żadna jednostka, żadna większość ani żadne państwo nie mogą tworzyć, zmieniać ani niszczyć, ale które winny uznać, szanować i umacniać”.

Istniejące wartości ludzkie i moralne mają charakter uniwersalny, powinny być przyjęte i stosowane w każdej społeczności, która pragnie ustawicznego swojego rozwoju. W wolnych społeczeństwach muszą istnieć wartości, które zabezpieczają najwyższe dobro całego człowieka, a wszelkie przemiany ekonomiczne powinny służyć kształtowaniu świata bardziej ludzkiego i sprawiedliwego.

            Sprawiedliwy i ludzki świat, to środowisko życia ludzkiego najbardziej upragnione, poszukiwane i nieustannie stawiane jako wzór i ideał. Człowiek indywidualny i społeczny instynktownie do niego dąży, ma je niejako zakodowane w swoim sumieniu. Świat, ludzki i sprawiedliwy, jest zaplanowany przez najwyższe dobro, jakim jest Bóg, Stwórca. W takim planie wszyscy pełnią określone role, funkcje, obowiązki, zadania, w takim planie mają miejsce wszelkie prawidłowe relacje międzyludzkie.

Wychowanie jest dynamicznym procesem, na który składa się wiele czynników wzajemnie siebie warunkujących, a szczególne znaczenie mają najważniejsze podmioty: wychowanek i wychowujący. Można też uwzględnić znaczenie środowiska, w jakim dokonuje się proces wychowawczy. Są nimi: rodzice, szkoła, ojczyzna – naród – państwo, Kościół oraz wspólnoty parafialne, a także środki społecznego przekazu. Każda z tych grup dodaje swoją część do kompleksowej formacji osobowej.

Jest oczywistym stwierdzeniem, że skoro wychowanie do wartości kształtuje relację człowieka wychowywanego z innymi ludźmi, to w szerszej perspektywie tą samą zasadą objęte zostaną nie tylko szkoła, miejsca pracy i wszystkie grupy społeczne, ale naród, państwo, a jeszcze szerzej relacje i stosunki między państwami.

Aby więc budować społeczeństwo sprawiedliwe, moralne, zintegrowane chociażby w sposób jaki proponuje obecnie Zjednoczona Europa, konieczny jest powrót do wartości uniwersalnych i niezmiennych, które właściwie ustawiają porządek funkcjonowania człowieka w społeczeństwie, jego relacji z innymi, a ostatecznie jego szczęście i poczucie spełnienia.

Wartość życia

Jako wartość pierwsza musi zostać rozpoznane życie i godność człowieka, jako fundamentalne dobro. Życie, które zawsze należy afirmować i chronić je od poczęcia do naturalnej śmierci, ponieważ jest darem. Objawienie chrześcijańskie rzuca nowe światło na tożsamość człowieka, którego godność wypływa z racji stworzenia go na obraz i podobieństwo Boga. Kresem życia człowieka nie jest wędrówka tu na ziemi, ale wezwany jest do wspólnoty z Bogiem w wieczności. Stąd konieczne jest dziękczynienie za wartość życia, poprzez którą nawiązuje się relacje miłości, sprawiedliwości, solidarności z innymi osobami. Wychowanie musi pogłębiać przyrodzoną człowiekowi wrażliwość na wyjątkowość życia, które nie powstało z racji naukowych eksperymentów, ale decyzji miłującego Boga, która we wszystkich wymiarach przekracza człowieka. „Człowiek jest powołany do pełni życia, które przekracza znacznie wymiary jego ziemskiego bytowania, ponieważ polega na uczestnictwie w życiu samego Boga. Wzniosłość tego nadprzyrodzonego powołania ukazuje wielkość i ogromną wartość ludzkiego życia w jego fazie doczesnej. Życie w czasie jest bowiem podstawowym warunkiem, początkowym etapem i integralną częścią całego i niepodzielnego procesu ludzkiej egzystencji”. Zasady postępowania, które będą wynikiem zrozumienia wartości życia, będą konkretne działania realizowane we wszystkich, a przez to w różnych zakresach, grupach społecznych, w których funkcjonuje człowiek. Normy dla wartości życia będą realizowały się poprzez szacunek dla życia we wszystkich jego wymiarach, ale również szacunek dla rozmówcy, wychowawcy, ucznia czy podwładnego, sąsiada, chorych i upośledzonych, dla nieznajomego, czy wyznawcy innej religii, członka innej społeczności. Ochrona życia, to również sprzeciwienia się wszelkim używkom, które pozornie miałyby służyć zadowoleniu i poprawie ludzkiej egzystencji, a które docelowo niszczą organizm. Troska o życie to również takie postępowanie, które nie naraża siebie i innych na niepotrzebne niebezpieczeństwo: sporty ekstremalne, pijani kierowcy, niedouczeni pseudo specjaliści z różnych dziedzin, czy kredyty obciążające rodzinę, które zaciągnięto z chęci mylnie rozpoznanych rządź i pragnień.

Wartość życia, która u młodego człowieka, zacznie realizować się w drobnych przejawach szacunku i miłości bliźniego, jak ustąpione miejsce w autobusie, czy bezinteresowna pomoc, niewątpliwie w życiu dorosłym objawi się jako dojrzała i zdecydowana postawa walki o godność człowieka.

Wartość solidarności

Człowiek jest istotą społeczną, co oznacza, że dla realizacji własnego powołania i poczucia spełnienia potrzebuje drugiej osoby, wspólnoty, społeczeństwa, w której mógłby się rozwijać i realizować siebie. Osoba nigdy nie egzystuje poza społeczeństwem, ale jednocześnie takie życie jest niejako wymogiem jej natury. Solidarność to znaczy jeden za drugich, silniejszy za słabszych, mądrzejszy za mniej mądrych, ale każdy z tą samą mocą wykorzystuje talenty, zdolności i sprawności, którymi obdarzył go Bóg, a które ma obowiązek rozwijać ze względu na innych. Fundamentem solidarności jest współpraca, zarówno w odniesieniu do relacji miedzy jednostkami, jak i narodami. Wartość ta pozwala przekroczyć indywidualizm, wzajemną nieufność, czy przedmiotowe traktowanie człowieka jako taniej siły roboczej.

Kluczowe dla zasady solidarności jest przekroczenie bariery „moje – twoje”, „nasze – obce” oraz poszukiwanie punktów możliwego porozumienia. Zmusza niejako do odrywania wartości człowieka i zastanowienia, co nas łączy, aby móc dążyć do wspólnego dobra. Zaangażowanie w działalność na rzecz doczesnego świata oznacza zawsze służbę konkretnemu człowiekowi, a nie bezimiennej masie, którą zwykło się nazywać zasobami ludzkimi. Zasada solidarności staje się równocześnie gwarantem dobra wszystkich i dobra jednostki. „Potrzebna jest dziś nowa wyobraźnia miłosierdzia, której przejawem będzie nie tyle i nie tylko skuteczność pomocy, ale zdolność bycia bliźnim dla cierpiącego człowieka, solidaryzowania się z nim, tak aby gest pomocy nie był odczuwany jako poniżająca jałmużna, ale jako świadectwo braterskiej wspólnoty dóbr”.

Wartość solidarności uczy odpowiedzialności, powszechnego braterstwa oraz umiejętności rezygnacji z osobistych celów. Solidarność jest właściwym odczytaniem sprawiedliwości i miłości. „Miłość we wzajemnych stosunkach miedzy ludźmi nie jest czymś gotowym. Jest ona naprzód zasadą czy też ideą, do której ludzie muszą niejako podciągnąć swe postępowanie, jeżeli chcą – czego chcieć powinni – uwolnić je od nastawienia użytkowego, czyli konsumpcyjnego względem innych osób”.

Wartość prawdy i wolności

            „Wiara w możliwość poznania prawdy mającej wartość uniwersalną nie jest bynajmniej źródłem nietolerancji; przeciwne, stanowi nieodzowny warunek szczerego i autentycznego dialogu między ludźmi”.

Poznanie ze swej natury dąży do prawdy, czyli do uzyskania rzetelnej, obiektywnej, informacji o swoim przedmiocie, Według definicji wywodzącej się od Arystotelesa, a znanej w sformułowaniu Tomasza z Akwinu prawda jest to zgodność rozumu (intelektu) z rzeczą. Prawda i wolność są to dwie wartości, które nawzajem się warunkują i przenikają, a miejscem ich spotkania jest osoba. Do takiego stwierdzenia upoważnia przede wszystkim relacyjny charakter prawdy i wolności.

Wolność spełnia się wtedy, gdy kieruje się na zewnątrz samej siebie, ku jakiejś wartości, jakiemuś dobru, gdy je wybiera i urzeczywistnia. Pierwszym dobrem wolności jest prawda. Wierność wobec prawdy oznacza wierność „przede wszystkim dla prawdy o ludzkiej wolności, o jej naturze, o warunkach spełnienia wolności. (...) Żadna prawda nie może stać się prawdą dla człowieka i prawdą człowieka, jeśli za taką nie uzna jej jego wolność. (...) Tak więc to, że ja wierzę w posiadaną przeze mnie prawdę, wcale nie upoważnia mnie do przekreślania cudzej wolności. Aby wolność spełniła się w akcie uznania prawdy, drugi musi sam być przekonany, że to, co mu podaję, jest prawdą. (...) Im więcej jest między nami prawdy, tym więcej jest między nami wolności”.

Na poziomie rodziny rozpoznawanie prawdy i wolności ujawnia się poprzez poczucie własnej wartości. Na poziomie szkoły wspólne uczenie się i zdobywanie wiedzy pomaga w urzeczywistnianiu prawdy. Na poziomie działań państwowych i międzynarodowych jest to umiejętność tworzenia prawa, które w służbie wolności człowieka, będzie realizowało zasadę miłości bliźniego i sprawiedliwości.

Wartość kultury ojczystej i europejskiej

Dziedzictwo kultury narodowej stanowi część tożsamości człowieka. Rozwija poczucie przynależności do Ojczyzny i je kultury. Daje to możliwość odnalezienia swojego miejsca we wspólnocie, za czym idzie poczucie spełnienia i własnej wartości. „Nie można zaprzeczyć, że człowiek istnieje zawsze w ramach określonej kultury, ale prawda jest też, że nie wyraża się on cały w tej kulturze. Zresztą sam fakt rozwoju kultur dowodzi, że w człowieku jest coś, co wykracza poza kulturę. To „coś” to właśnie ludzka natura: to ona jest miarą kultury i to dzięki niej człowiek nie staje się więźniem żadnej ze swych kultur, ale umacnia swoją osobową godność, żyjąc zgodnie z głęboką prawdą swego bytu”

Chrześcijaństwo nadało kształt Europie, zaszczepiając w niej pewne podstawowe wartości. Europa, która dała światu ideał demokracji i praw człowieka czerpie swe wartości z kultur poszczególnych państw europejskich wyrosłych z chrześcijaństwa. O prawdziwości i obiektywności tych wartości, świadczy fakt, że tak różne kultury narody zdołały się zintegrować i potrafią wspólnie pracować z myślą o dobru człowieka.

Wychowanie do wartości przez dialog

Papież wychowywał przez przykład, dialog i wiarę w człowieka, potępia grzech, a nie potępia człowieka. Z wychowaniem wiążą się prawda i wolność. Działania wychowawcze, jakie należy podejmować inspirowane są szacunkiem dla życia ludzkiego. W tym celu papież wzywa do dialogu. Jest on trudny, ale możliwy. Ludzie są zdolni do tego, aby przezwyciężać podziały, konflikty interesów, nawet sprzeczności, zwłaszcza wtedy, gdy każda ze stron jest przekonana, że broni słusznej sprawy. Dialog wymaga otwartości i uznania różnic, tego, co dzieli bez rezygnacji z tego, o czym się wie, że jest dobre i słuszne. Z tego bowiem rezygnować nie wolno. Fałszywy i nietrwały byłby pokój oparty na kłamstwie, nawet w imię pozornego dobra. Tym bardziej, że sumienie człowieka bywa zniekształcone przez różne systemy społeczno-polityczne i ideologiczne. Budowanie pokoju oznacza również uznanie społecznej solidarności oraz propagowanie równej godności każdego człowieka. Podstawowym Podmiotem wychowującym jest Bóg

Tę prawdę przekazuje nam papież Jan Paweł II. Poszukując źródła prawa wychowawczego sięga do Księga Rodzaju. Bóg stworzył człowieka, „ulepił” go z nicości i przeznaczył do życia. Bóg jako wychowawca przejawia się więc w człowieku poprzez akt stwórczy. Na tym poziomie wychowanie człowieka realizuje się również poprzez autorytet Boga i Jego Świętości. Człowiek ma być święty tak, jak święty jest Bóg. To również On przekazał człowiekowi jasny i trwały nakaz: Bądźcie płodni, rozmnażajcie się, napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną (Rdz 1, 28).

Bądźcie płodni i rozmnażajcie się to polecenie kierowane przez Boga do każdego z rodziców. Polecenie to przyjmuje charakter przekazywanego autorytetu i władzy, mocy stwarzającej i prawa do wychowania. Rodzice otrzymują od Boga mandat wychowawczy i na tej podstawie mają niezbywalne prawo do wychowywania dzieci. Rodzice stają się więc współuczestnikami mocy stwórczych Boga, a przez to biorą na siebie odpowiedzialność wychowania. W dziele stworzenia współuczestniczą jednak nie tylko rodzice, ale i inne podmioty wychowawcze. Są więc nimi i szkoła i Kościół i instytucje Zadaniem podmiotów wychowujących jest czynić młodego człowieka bogatym w człowieczeństwo.

Praca wychowawcza, mimo iż rozpoczyna się w domu rodzinnym, znajduje swoje uzupełnienie w szeroko rozumianym pojęciu kultury. W jego ramach mieści się również szeroki dostęp do wiedzy i nauki. Wiedza jest związana z moralnością, powinna być tworzona i przekazywana ze względu na dobro człowieka. Trzeba więc zabiegać o edukację dziecka i tak nią kierować, aby w przyszłości mogła pozostawać w służbie życia. 

Zdaniem Jana Pawła II dzieci i młodzież to grupa, która szczególnie szuka powiązania swojego życia z prawdą. Z chrześcijańskim ideałem należałoby więc trafiać szczególnie do młodzieży. Zdaje się, że młodzież jest dzisiaj bardzo wrażliwa na wszystkie naturalne, przyrodzone, humanistyczne właściwości osoby ludzkiej. Jan Paweł II postuluje więc pedagogikę osobowości naturalnej człowieka. Papież przejmuje ideę wychowania kard. Stefana Wyszyńskiego, kiedy zwraca się do wychowawców i opiekunów, że ideałem nowoczesnego wychowania powinno być odważne przyznanie się do Ewangelii Chrystusowej, wyznawanie jej przed ludźmi, w szkole, przed kolegami i przed młodzieżą; uruchomienie własnego serca, aby nabrzmiało miłością społeczną i służbą, aby w życiu kierować się wartościami: miłości, sprawiedliwości, pokoju i wolności.

Chcąc zdobyć sobie wpływ na młodzież należałoby zdaniem Ojca Świętego zaapelować do niej na wstępie nie tyle nawet wartościami narodowymi, tradycjami, socjologicznymi, pedagogicznymi, czy nawet prawdami nieomylnymi, podanymi przez Chrystusa, ale trzeba apelować do człowieczeństwa, do osobowości. (…) W wychowaniu chrześcijańskim trzeba jak najmocniej stawiać to: „Ecce homo – oto człowiek”!... Aż Chrystus człowiek ukształtuje się w młodych”. Owocne więc będzie przypomnienie mu, że jest człowiekiem i ukazanie wszystkich naturalnych, ale wielkich właściwości człowieczeństwa.

Współczesne problemy, na jakie napotyka się pracując z młodzieżą to przede wszystkim ucieczka od autorytetów i brak dyscypliny. Niektórzy wychowawcy twierdzą, że wśród współczesnej młodzieży zanika rozumienie, co to jest praca nad sobą, przezwyciężanie siebie, samoograniczenie, wyrzeczenie, ofiara; zanika postawa służby, pomocy, uczynności, koleżeńskości.

 I jest w tym cząstka prawdy. Ale młodzież nie jest i nigdy nie była zła. Jest tylko zagubiona i szuka, rozpaczliwie czasem, poprzez różne formy buntu (wyzywające ubranie, farbowanie włosów, lekceważące zachowanie) szuka autorytetu. Swoim postępowaniem krzyczy wręcz o osobę, która ją poprowadzi, wskaże drogę, zainspiruje. Nie w każdej dziedzinie i nie zawsze rolę tę mogą spełnić rodzice. Wychowawca i opiekun szkolny powinien wpisać się w tę właśnie lukę wychowawczą. Aby jednak wychowanie odniosło skutek musi się zawsze łączyć z cierpliwą nadzieją. Nadzieja wydłuża perspektywy procesu wychowawczego. Wszystkiego sami nie zrobimy – ani przez szeptanie do ucha, ani w najlepszej rodzinie, ani też w najbardziej oddanej młodzieży szkole. Nadzieja w wychowaniu otwiera oczy wszystkich – rodziny, narodu i państwa – na dalekie cele, o których zawsze trzeba pamiętać. Wychowujemy przecież dla przyszłości, również dla własnej przyszłości. To oni, wkraczając w dorosłe życie, pragną wnieść swój wkład w budowanie cywilizacji pokoju. To młodzi dostarczają nowych rozwiązań dla starych problemów. Jan Paweł II świadomy potencjału, jakim dysponują ludzie młodzi, kieruje do nich wezwanie „Nie lękajcie się. (…) Przyszłość znajduje się w waszych sercach. (…) Musicie być ludźmi, którzy głęboko zaufali człowiekowi i którzy głęboko zaufali wielkości ludzkiego powołania: powołania, które ma być wypełniane w duchu poszanowania prawdy, godności i nienaruszalności praw osoby ludzkiej”. Kto inny jak nie nauczyciele mogą nauczyć młodzież ufności człowiekowi. Formacja młodzieży jest więc ściśle powiązana z formacją własną. Mądrzy i roztropni wychowawcy muszą odwołać się nie tylko do miłości zawodu i pracy, ale do miłości Boga. Jeśli te trzy moce wiara, nadzieja, miłość są sharmonizowane, wtedy wychowanie jest możliwe i skuteczne. Jak wiele zaczyna znaczyć słowo nauczyciela, wychowawcy, zwłaszcza gdy poparte jest głęboką treścią osobistego życia.

Wydaje się więc pisze papież, że zadaniem nauczyciela musi być przezwyciężenie w sobie autokratyzmu, który jest największą przeszkodą w dotarciu do młodzieży. Należy tworzyć atmosferę przyjaźni dla młodych serc, atmosferę współpracy.

„Idźmy do młodzieży oto pierwszy i podstawowy wymóg wychowawczy”. Oznacza to uczestniczyć w jej życiu, sprawach, problemach i co więcej rozumieć młode pokolenie. Proces wychowania należy rozpocząć od zrozumienia młodych. Zrozumieć i kochać to niezrównana formuła pedagogiczna. Miłość domaga się, aby w procesie rozwijać jego człowieczeństwo, przekazywać mądrość życia, umiejętności.

Podsumowanie

            Wartości są niewątpliwie elementem konstytuującym osobowość człowieka. Równocześnie, ponieważ naturą osoby jest życie i działanie w społeczeństwie i dla społeczeństwa, wyznawane wartości stanowią trwały fundament dla wszelkich wspólnot, również dla kultury prawa Zjednoczonej Europy.

 

ks. dr Zdzisław Struzik

Instytut Papieża Jana Pawła II

Wydział Studiów nad Rodziną

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

Pełna treść artykułu wraz z przypisami jest dostępna bezpłatnie w pliku pdf

Jesteś tu::